Kategorie: Wszystkie | film | muzyka | pozostałe
RSS
piątek, 31 października 2008

rok wydania: 2002

wydawca: Polskie Radio

 

witajcie dzieci. dzisiaj znow Wam opowiem o Raz Dwa Trzy.

zapomnialem wczoraj wspomniec, ze pomysl na koncert poswiecony konkretnemu Poecie byl nienowy. zanim sie ekipa Nowaka zabrala za Młynarskiego, w 2002 zaprezentowali na zywo piosenki, ktorych autorka byla niezyjaca juz Agnieszka Osiecka. oczywiscie gdzie go odegrali? w studiu Trojki imienia Agnieszki Osieckiej, tak jak w przypadku Młynarskiego. tylko ze tutaj zamiast zapowiedzi Kaczkowskiego mamy przedmowe w ksiazeczce Marka Niedzwieckiego (teraz to juz jest pan, ktory promuje Złote Przeboje, ehhh....). innymi slowy - nie wysilaja sie chlopaki z pomyslami. tutaj rowniez mamy tez Thomasa Sancheza obslugujacego perkusjonalia. no i mamy tradycyjne przynudzanie Raz Dwa Trzy.

nie no, zeby wrzuta z tego wpisu nie wyszla... plusem tego materialu jest to, ze jest dynamiczniejszy niz piosenki Mlynarskiego. calosc tez jest krotsza, wiec mniejsze szanse ze zasniemy sluchajac. poza tym to bylo pierwsze podejscie RDT do takiego konceptu, wiec jest jakby spontaniczniej. Nowaka zapowiedzi sa z jednej strony niesmiale, ale jakby szczersze i humorystyczniejsze. w tej kwestii na koncercie Młynarskiego byl juz wiekszy chlodny profesjonalizm. poza tym fajnie calosc urozmaica goscinny wystep Hanny Sleszynskiej (nawet nie wiedzialem, z ekobiecina tak ladnie potrafi spiewac) w "Gaju" Marka Grechuty. wlasnie - wczoraj mowilismy o braku zaskoczen. a tutaj juz np mozna sie zdziwic aranzacja konczacego calosc "Niech zyje bal", ktory brzmi jak melodia z nawiedzonego cyrku jakiegos.

wiec jednak summa sumarum lepiej wypadl dzisiaj omawiany koncert.

udanego Haloween, dzieciaki.

 

najlepszy moment: GAJ (feat. Hanna Śleszyńska)

ocena: 7/10

18:16, rejczmen , muzyka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 30 października 2008
kurde, jak Boga kocham,  nie wiedzialem piszac wczoraj o albumie Gabriela wczoraj, ze William Wharton, czyli autor powiesci "Ptasiek", na ktorej podstawie powstal film, do ktorego Gabriel napisal muze, zmarl tego samwgo dnia. dzisiaj czytam prase i szok. nie wiem czemu, ale mnie zawsze rozwalaja takie zbieznosci.

rok wydania: 2007

wydawca: 4ever Music

 

okej, zameczylem Was tym ciaglym gadaniem o plytach sprzed paru dekad, wiec dla odmiany o czyms w miare swiezym. choc nie wiem czy szanowna mlodziez kuma zespol Raz Dwa Trzy. no ale sprobojmy.

najpierw jednak zaczne od dupy strony, czyli o samym wydaniu. dzizys, az sama przyjemnosc trzymac tak elegancko wydana plyte w rece. kapitalna oprawa graficzna, po prostu palce lizac. dodatkowo poza plyta audio otrzymujemy klip do "Jesteśmy Na Wczasach". zespol na kameralnej scenie plus czarno-biala animacja inspirowana grafika bookletu.

okej, a teraz meritum. przyznam ze nigdy specjalnie nie lykalem Raz Dwa Trzy. zawsze to byla dla mnie nudziarska muza dla zgredow i wielbicieli Marcina Kydrynskiego. niby to dalej sie nie zmienilo. ale jednak, parafrazujac powiedzonko, w tym nudziarstwie jest metoda. a moze dojrzalem po prostu? nieeeee, chyba jednak nie.

sama plyta jest zapisem koncertu w studiu Trojki imienia Agnieszki Osieckiej z roku ubieglego. kapela odegrala wtedy numery z tekstami Wojciecha Młynarskiego. na samym poczatku krotka przemowa symbolu Trojki, czyli Piotra Kaczkowskiego i jedziemy. coz, nie bede sciemnial ze znam oryginalne wykonania tych piosenek. oceniac wiec moge tylko wersje Raz Dwa Trzy. a przerobili to bardzo po swojemu. czyli kunszt wykonania, akustyczne kameralne brzmienia i poetycki spiew Adama Nowaka. przypuszczam ze fani tego zespolu zaskoczeni ta plyta nie beda. a fani Młynarskiego? nie wiem... bo szczerze mowiac I have no fuckin idea about charakterystyka "fana Młynarskiego". 

same piosenki Młynarskiego to tez srednio moja nuta... poza zamykajacym album "Jeszcze W Zielone Gramy". uhhhhh. jedna z najpiekniejszych polskich kompozycji, tekstowo i dzwiekowo. powazka.

dla audiofili, fanow Kydrynskiego (still), wielbicieli Raz Dwa Trzy a takze dla tych ktorzy chca wiedziec z czym ten zespol sie je. po to dobra plyta jest.

 

najlepszy moment: JESZCZE W ZIELONE GRAMY

ocena: 6,5/10

17:00, rejczmen , muzyka
Link Dodaj komentarz »
środa, 29 października 2008

rok wydania: 1985

wydawca: Charisma

 

jou. na dzisiejszej lekcji wrocimy do watku artysty zwanego Piotrkiem Gabrielem. notujcie.

otoz zanim powstala przelomowa plyta "So", Pan Piotr skomponowal po raz pierwszy w swoim zyciu soundtrack. sciezke dzwiekowa, znaczy sie. obraz, do ktorego powstala muzyka, nazywa sie "Birdy", po polsku bodajze "Ptasiek". nie bede sciemnial ze widzialem film. kojarze tylko ze z Nicolasem Cage, ktory jeszcze wtedy gral w dobrych filmach. wazniejszy dla nas jest fakt, ze obraz wyrezyserowal Alan Parker, ponoc wielki fan Gabriela. i swego idola poprosil o skomponowanie muzyki. co wiecej, poprosil go o to, by zrobil ten score na podstawie fragmentow swoich starych nagran. Parker powycinal fragmenty piosenek ktore mu sie podobaly i do Gabriela rzekl "O cos takiego mi chodzi, jak w tych fragmentach".

no i koniec koncow rzeczywiscie jesli ktos zna wczesniejsza twroczosc Pana Piotra to bedzie co jakis czas mial uczucie deja vu. ale poza tym jest tu tez sporo nowej muzyki. swietnie wyprodukowanej. tutaj po raz pierwszy PP (also known as PG) wspolpracoral z Danielem Lanois, o ktorym niedawno rozmawialismy przy okazji plyty Boba Dylan. jak wspominalismy wtedy, Lanois lubuje sie w przestrzennych dzwiekach. a ze Gabriel tez zdradzal zawsze ciagoty do dzwiekow swieta, to efekt jest taki, ze dopisek na plycie "This is a real world production" naprawde ma sens.

pol godziny dzwiekow. brak motywu przewodniego, brak jakiegos wybijajacego sie tematu. fani spiewu Gabriela tez beda zawiedzeni, poniewaz Mistrzunio odzywa sie w dwoch piosenkach i sa to raczej wokalizy, niz wyspiewywanie konkretnego tekstu. nie ma tu tez jakiegokolwiek fragmentu ktory moznaby nazwac rockowa kompozycja, choc udziela sie tu na basie wspolpracownik Gabriela Tony Levin (tez King Crimson). wielbiciele Czadu (choc dla mnie to tez ulubiony fragment tej plyty) moga sie ewentualnie podjarac numerem o wiele mowiacym tytule "The Heat". na poczatku wyrazny motyw, a potem perkusjonalny czad.

mowi sie ze soundtrack do "Ostatniego Kuszenia Chrystusa" jest ta zdecydowanie naj sciezka dzwiekowa Gabriela. niekoniecznie.

 

najlepszy moment: THE HEAT

ocena: 7/10

14:35, rejczmen , muzyka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 28 października 2008

rok wydania: 2008

wydawca: SonyBMG

 

siema dzieciaczki. dzis omowimy wyjatkowo swiezutka plyte, dopiero co wydana. ale zawartosc jak najbardziej klasyczna. teoretycznie.

otoz jak juz omawialismy na ktoryms z poprzednich wykladow, Tadeusz Nalepa wyjatkowym artysta byl. i nawet przyklady podawalismy. w zwiazku z tym kwestia czasu bylo, by pojawil sie jakis tribute album jemu poswiecony. i oto jest. jako inicjator przedsiewziecia - Jan Borysewicz. glownie kojarzony z Lady Pank, choc przeciez kazdy zorientowany wie, ze to jest przy okazji bardzo dobry muzyk, fachowiec w kwestii Gitary. wiec nie dziwi, ze akurat on sie za ta plyte wzial.

pomysl na plyte banalny. w 12 numerach (w zamykajacym plyte "Czarno-Czarnym Filmie" gra zespol Nie-bo) gra ta sama sekcja rytmiczna - czyli na perce Kuba Jablonski (rowniez Lady Pank) i czolowy basista polskiej sceny Wojtek Pilichowski. za wokal i gitare sa juz odpowiedzialni rozni, choc w paru numerach powtarzajacy sie muzycy. smietanka towarzyska, choc jak najbardziej na miejscu. oto lista plac w kolejnosci jak wystepuja w numerach: Maciej Balcar, Jerzy Styczyński (obaj Dżem), Andrzej Nowak (TSA), Marek "Georgia" Pieczara, Marek Raduli, Piotr Cugowski (Bracia), Darek Kozakiewicz (Perfect, choc przeciez kiedys takze i Breakout), Maciej Silski (Idol hehe), Leszek Cichoński, Paweł Kukiz (Piersi, co ciekawe w obu numerach tutaj nie przygrywa mu Borysewicz) oraz sam Borysewicz i Piotr Nalepa.

to co przede wszystkim podoba mi sie na tej plycie to brzmienie. przy okazji omawiania "Bluesa" wspominalem o tym, jak zajebiscie by bylo uslyszec te numery w lepszej, wspolczesnej produkcji. no i sie doczekalem. brzmienie palce lizac. natomiast samo wykonanie utworow... o tym nizej.

zajmowanie sie kazdym numerem z osobna by troche czasu zajelo wiec moze o wyrozniajacych sie muzykach.

nie trawie kariery zespolu Bracia, natomiast uwielbiam wokal Cugowskiego (oczywiscie Piotra, nie jego tatusia). okej, zapodaje strasznym Chrisem Cornellem, ale mam slabosc do Cornella, wiec nie moze mi to przeszkadzac. na plycie Piotr dostal jeden numer, ale za to jaki - "Pomaluj Moje Sny". zdecydowany hajlajt tej plyty. a jak jeszcze przygrzeje mu w akompaniamencie Kozakiewicz... nie biora jencow.

Andrzej Nowak mial do dyspozycji "W Pochodzie Codzienności" i "Kiedy Byłem Małym Chłopcem". oba potraktowal hardrockowo. w pierwszym zwrotka brzmi jak zyleta, w drugim dodal stadionowe "hej hej hej".purysci moga miec pretensje, ale chyba warto docenic tak oryginalne podejscie.

z wersja "Oni Zaraz Przyjdą Tu" Kukiza mam problem. poniewaz jego sposob wykonania kojarzy sie z lekkim pastiszem. jakies jeki, wzdychania, na koncu spazmatyczne dzwieki. ciezkie do ogarniecia.

sympatyczna bardzo calosc. i nic wiecej. zadnych historycznych momentow i zadnych ewidentnych bubli. zadnych gwiazdorskich popisow, zaproszeni zostali tylko ci ktorzy pasowali do konceptu, a nie ci ktozy pomogliby w rozpromowaniu plyty. mysle ze Tadeusz Nalepa moglby byc dumny.

 

najlepszy moment: PIOTR CUGOWSKI & DAREK KOZAKIEWICZ - POMALUJ MOJE SNY

ocena: 7,5/10

14:58, rejczmen , muzyka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
 Skala

10-"Ideału Potęga"

9,9-9,0-"widzę szczyt, a za szczytem zaszczyt za zaszczytem"

8,9-8,0-"będę brał cię, cię, ehe"

7,9-7,0-"joł joł, joł joł joł joł joł, wielkie joł!"

6,9-6,0-"ch** na to kładę bo i tak damy radę"

5,9-5,0-"będzie dobrze dzieciak, elo, do góry głowa!"

4,9-4,0-"to nie z mafią układy tylko szołbiznes"

3,9-3,0-to nie jest kawałek żeby się podobać"

2,9-2,0-"Boże, czy jeszcze coś gorszego stać się może?"

1,9-1,0-"ile dałbym by zapomnieć cię..."

0,9-0,0-"pozerskie gówna a prawdziwy rap to dwie odmienne k***a sprawy!"