Kategorie: Wszystkie | film | muzyka | pozostałe
RSS
sobota, 30 lipca 2011

rok wydania: 2010

wydawca: Wielkie Joł

pobierz album

 

goracych mixtejpow z Wielkie Jol ciag dalszy.

czy Numer Raz ma mniejsza charyzme niz Tede? nie. czy jest gorszym raperem niz Tede? zdecydowanie nie! a jednak trudno nie zauwazyc, ze tak pod wzgledem komercyjnym jak i artystycznym TDF zaszedl zdecydowanie dalej niz jego kolega z Warszafskiego Deszczu. "Muzyka, Bloki, Skrety" z 2004, choc troche szumu narobil jako wielki solowy comeback, na dobra sprawe pozycji Numera nie ugruntowal na polskiej scenie i na kolejna solowke "Ludzie, Maszyny, Slowa" trzeba bylo czekac az 5 lat - a w dzisiejszym hiphopie to niemal cala epoka. a i tak trzeba uczciwie przyznac, ze ukazaniu sie tej plyty bardzo pomogl powrot WFD z "Powrocifszy...". no i dla dopelnienia obrazu porownania - Lubie Wachac Winyl, dziecko Numera, to jednak (jeszcze) nie tak silna marka jak Wielkie Jol.

nie ma jednak tego zlego co by na dobre nie wyszlo - Tede dzis to Gwiazda, juz nie tylko polskiego rapu, ale i lokalnej popkultury per se. a jako taka ma zarowno wielbicieli, jak i calkiem pokazna liczbe wrogow. co innego Numer - zawsze pozytywnie, zawsze na luzie, "zawsze spoko". postac, ktorej nie da sie nie lubic. to facet, ktory nawet zlitowal sie nad Mezo, choc wystarczyl jeden "Patrz Na Mnie" by udowodnic, ze gdyby panowie rozkrecili beef miedzy soba to Numer zjadlby Poznaniaka bez popity.

ale Numer jest spoko, wiec zamiast jechac po kolesiach ktorzy mu przeszkadzaja woli smazyc kolejne mixtejpy ze stalym kompanem, DJ Abdoolem. a te, jak postac ich autora - zawsze spoko. trudno zreszta by bylo inaczej, skoro nagrywa sie pod TAAAKIE podklady. Zlota Era, Gangstarr, Pete Rock, Outkast, Ludacris, Busta Rhymes (ale tez "Bezele" O$ki czy "Rozmowa" Lony)... jak zostalo to powiedzane na mixtejpie - bity czarne jak zuzel i brudne jakby pokryte kurzem. a jakby tego bylo malo - na plycie roi sie od gosci, ktorzy na wezwanie Numera stawili sie tak osobiscie (kto by odmowil Numerowi?), jak i wirtualnie (tj poprzez wyciecie zwrotek z oryginalnych plyt). oczywiscie towarzystwo glownie WuJotowe (Zgrywus, Smagalaz, Setka, Pan Prezes), ale i nie tylko - Pyskaty, WdoWa, Diox, Muflon. a tego jest znacznie wiecej, no i nie zaliczamy wstawek z automatycznej sekretarki Numera, na ktora nagralo sie pol hiphopowej Polski.

dobre podklady. nawijki tak sentymentalnie odwolujace sie do przeszlosci, opisujace terazniejszosc w bardziej kolorowych barwach, jak i kazace pozytywnie patrzesc w przeszlosc. Klimat, spojny od poczatku do konca. dla wielbicieli - miod na serce.

 

najlepszy moment: CZILLEN AM GRILLEN BLEND

ocena: 7,5/10

15:42, rejczmen , muzyka
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 28 lipca 2011

rok wydania: 2011

wydawca: Wielkie Joł

pobierz album

 

wczoraj byl mixtejp didzejski, dzis poznamy inne oblicze tego formatu. bardziej gadane. na wolno.

a skoro gadanie na wolno po polsku i na najwyzszym poziomie, to... nie, wcale nie OSTR. z calym szacunkiem dla Adama, ale nie przypominam sobie, by kiedykolwiek Wujek Samo Zlo oddal mu korone (choc rowniez i na dzis omawianym wydawnictwie propsuje autora "Masz to jak w banku"). i choc ostatnimi czasy bylo o legendarnym czlonku Baku Baku Sklad troche ciszej, to wystarczyla jedna godzina, jeden mixtejp, by przypomniec o swej potedze.

ja wiem, o Wujku mozna miec rozne opinie, zwlaszcza patrzac na plyty studyjne nagrane z CNE. ale we fristajlu jest mistrzem. i tyle. oczywiscie jesli ktos bedzie szukal wazkich tresci na "Whatever.fm" to sie conajmniej srogo zawiedzie. ale kazdy wie, ze nie o przekaz tu chodzi. zabawa slowem, spontan, pancze, humor (kwestia gustu, ja sie pare razy uhahalem) - wszystko to tu jest. plus fajny koncept audycji radiowej prowadzonej przez niejakiego Krusza i gros gosci (m.in. Diox, Muflon, Flint, Bialas) - oczywiscie takze fristajlujacej.

w swojej kategori rzecz kozacka.

 

najlepszy moment: ZE MNĄ DIOX (FEAT. DIOX)

ocena: 7,5/10

20:52, rejczmen , muzyka
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 lipca 2011

rok wydania: 2010

wydawca: Wielkie Joł

pobierz album

 

ok, zagladamy do Najlepszej Polskiej Wytworni Hiphopowej. tu zawsze mozna sie spodziewac towaru jakosci najwyzszej. nie inaczej jest tym razem.

zwlaszcza, jesli za kreacje mixtape'u odpowiedzialny jest DJ Frodo, ktorego klasyczny juz dla mnie "The Originals" omowilismy pare tygodni temu. jak mozna wywnioskowac po tytule - koncept calosci jest ten sam. czyli funk funk funk i jako wisienka na torcie - jeszcze wiecej funku. choc uczciwie trzeba tez przyznac, ze troche sie na tamtym mixtejpie Frodo wyprztykal z funkowych killerow i tu juz takiego ich natezenia nie ma. calosc rozkreca sie z czasem i na koncu rzeczywiscie jest zabojczo (Michael Jackson doprowadzi do wrzenia KAZDA impreze, to musisz wiedziec), ale wczesniej bywa roznie. to jest - dla mnie, jako entuzjasty takiego klimatu, kazda sekunda tego wydawnictwa sprawia, ze czuje sie jako sluchacz spelniony (a gdybym jeszcze takie rzeczy umial wygrywac na bassie, ehhh...). ale tym razem pewne obawy przed zapuszczeniem calosci na imprezie moglbym miec.

8/10 dla mnie, dla reszty mniej funkowej ludzkosci troche jednak nizej.

 

najlepszy moment: MICHAEL JACKSON - DON'T STOP 'TIL YOU GET ENOUGH

ocena: 8/10

21:07, rejczmen , muzyka
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 26 lipca 2011

rok wydania: 2011

wydawca: DIY

pobierz album

 

zostajemy w Mlodej Polsce, ale zmieniamy gatunek na rownie bliski memu sercu.

CGM.PL w ramach kumplowania sie z polskim rapem zaproponowal pare dni temu darmowe pobranie z ich strony EPki kolezki o xywie B.R.O. a ze polski rap trzeba wspierac, no to sciagamy. i sluchamy...

... i mamy problem. bo "Prolog" zapowiada sie niezle - naprawde przyzwoity podklad (to akurat jest najmocniejsza strona wydawnictwa, chlopak ewidentnie nie ma sie czego wstydzic przed swiatem w tej kwestii - check zwlaszcza funkujacy "Uciec stad"), przyjemny, wlasnoustnie wykonany refren (troche traci The Streetsem, ale generalnie warto pochwalic starania) no i przede wszystkim - solidny rap. w "Prologu" chlopak napierdala niczym Twista jakis - w pozniejszych trackach znacznie sie uspokaja, ale przynajmniej pod wzgledem technicznym pewnosc siebie kolezki jest jak najbardziej uzasadniona.

ale czy w innych aspektach takze? z tym mam problem. kolega BRO zgrywa plejera niczym Mes. spoko, tylko by byc naprawde takowym wypadaloby podeprzec to nie tylko charyzma, ale i historiami z zyciorysu (i umiejetnoscia sprzedawania ich). na dzien dzisiejszy BRO niespecjalnie dysponuje ani jednym, ani drugim. a akurat tego wytrenowac czy nabyc sie nie da. ale spoko, da sie to wybaczyc, a i moze jak tylko chlopak pobuja sie wiecej po swiecie zostaniemy mile zaskoczeni. jednak juz poza na truskullowca, sypiacego dissami na Mezo czy Libera (owwwww, come on, how 2006 is that????), kreowana przez pierwsze tracki, rozsypuje sie przy dwoch ostatnich trackach (choc featuring kolezki z "Mam Talent" w "Dzien jak Codzien" tez moze wprowadzic w konsternacje). ja rozumiem, ciezkie przezycia z panna, wspolczuje i skladam kondolencje. ale "Czas Leczy Rany" (zreszta tytul mowi chyba wszystko?) to tesktowo poziom najwiekszych banalow Verby czy DKA. a juz zamykajacy calosc "Chodz ze Mna"... ja nie wiem o co chodzi. pastisz? polska odpowiedz na "Bonkers", hity Pitbulla? czy otwartosc umyslu, nie bojaca sie flirtu z disco polo? generalnie to jest tak zle, ze az... nie, to jest po prostu zle. i dyskwalifikujace goscia we wszelakich rozmowach o Prawdziwym Hip Hopie.

powiem tak - kolesiowi pod wzgledem technicznym naprawde nie mozna nic zarzucic. byc moze po przekonwertowaniu na jezyk angielski bylby z tego Hit Na Mtv. ale jesli to mial byc akces do Pierwszej Ligi RAPU, to BRO bedzie musial sie naprawde napracowac by nie spasc z niej juz po jednym sezonie. i nie grac w tych samych rozgrywkach co Mezo, pod wzgledem technicznym tez przeciez nie ulomek.

 

najlepszy moment: PROLOG

ocena: 6,5/10

22:53, rejczmen
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 25 lipca 2011

rok wydania: 2007

wydawca: DIY

pobierz album

 

czas zakonczyc nasza przygode z seria We Are From Poland. przynajmniej do czasu, az wydadza cos nowego w jej ramach. a tymczasem zajmijmy sie historycznym pierwszym wydawnictwem.

mozna dostrzec, ze juz od poczatku panowie (i panie?) mieli pomysl, co tym cyklem plyt chca osiagnac i kogo promowac. choc mozna dostrzec jeszcze niedociagniecia w tej kwestii (przykro mi, ale w propozycji Cow Army moze i slychac Deftones, ale juz shoegaze ni chuja, a zwyczajny, sredniej jakosci numetal), a pare zespolow ewidentnie jeszcze powinny poczekac z wyjsciem z garazu, to calosc nalezy zaliczyc do udanej wizytowki polskiej alt sceny. oczywiscie tej gitarowego jej oblicza, ale sa i pyszne wyjatki - jak pogiete muzycznie i lirycznie electro Microwafli, a przede wszystkim propozycjie Gaby Kulki i Julii Marcell. jak widac, seria juz od pocztku cieszyla sie powazaniem nie tylko totalnych debiutantow, ale i wykonacow ktorzy juz zdazyly napracowac sie na swoja marke. i znow - cieszy obecnosc reprezentantow 3miasta, tym razem w postaci Pawilonu.

zgodnie z tradycja... (adnotacja - wszystkie 3 numery sa na tyle dobre, ze jutro ranking moglby sie ulozyc zupelnie odwrotnie)

trzecie miejsce: Iowa Super Soccer - "The River". w sumie nic dodac nic ujac do opisu zalaczonego do plyty - przeslodka melodia i altcountry'owa gitarka. plus cudnie uzupelniajace sie wokale meskie i zenskie (troche kaleczace angielski, ale to naprawde malusienki minusik). w stanach taki numer na luzaku smigalby po campusowych radiach calego kraju. u nas takie granie to wciaz bardziej elitarna sprawa, ale za pare lat? kto wie? marzenie scietej glowy, ale dla takich numerow jak "The River" warto wierzyc.

drugie miejsce: Orchid - "Call To The Past". nie trzeba byc fanem Natalii Fiedorczuk, by byc w stanie slyszec jej niebianski wokal w miare regularnie. zreszta, Krolowa Polskiej Alternatywy takze na "Vol 2" wystepuje pod dwoma obliczami - jako Plotki i Orchid wlasnie. bedac szczerym, to poza aspektem lingwistycznym (choc "Lost In Da Woods" na dobra sprawe polski miesza z angielskim) niewiele dzieli te numery. przynajmniej pod wzgledem arazacyjnym - melodycznie znacznie lepiej wypada Orchid. "jedna z najladniejszych piosenek tego roku"? odwazne, choc nie bezpodstawne.

pierwsze miejsce: Julia Marcell - "Twin Heart". no tak, w sumie juz Oficjalna Obywatelka polskiej muzyki, z legalnie wydanym debiutem. ale naprawde nie sposob sie temu dziwic - "Twin Heart" jest zwyczajnie piekny. niesamowite, ile mozna przekazac emocji i melodii przy tak niewielkim nakladzie instrumentalnym (praktycznie same piano i smyki). Tori Amos bardzo chcialaby pisac dzis takie piosenki, choc slychac w tym nagraniu Osobowosc, ktorej porownania do rudzielcow zza granicy nie sa potrzebne.

 

reasumujac serie notek - nie chce wlazic w tylek tworcom bloga WAFP (choc niewatpliwie na to zasluguja!), bo moze tracic to lekkim kumoterstwem i interesownoscia, dlatego krotko i do sedna - dzieki tym kompilacjom naprawde mozna uwierzyc w polska muzyke (szeroko pojeta) alternatywna. pewnie, nie jest to sytuacja typu "nic tylko brac, podpisywac kontrakty i wpychac do radia", choc wierze ze w przypadku takich wykonawcow jak Mela Koteluk to kwestia miesiecy. ale przypadek Manchesteru pokazuje, ze przy odpowiednim producencie/studiu (no i ogarniajacym marketing managerze...) mozna zrobic z tych zespolow Gwiazdy, nawet w kategorii Pop (znow - vide Manchester). przynajmniej polowa wykonawcow bioraca udzial w tej serii ma ku temu chocby minimalny potencjal. no tak, ale trzeba byloby jeszcze mieszkac w normalnym kraju, z normalnym rynkiem fonograficznym...

 

najlepszy moment: JULIA MARCELL - TWIN HEART

ocena: 7/10

21:34, rejczmen , muzyka
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
 Skala

10-"Ideału Potęga"

9,9-9,0-"widzę szczyt, a za szczytem zaszczyt za zaszczytem"

8,9-8,0-"będę brał cię, cię, ehe"

7,9-7,0-"joł joł, joł joł joł joł joł, wielkie joł!"

6,9-6,0-"ch** na to kładę bo i tak damy radę"

5,9-5,0-"będzie dobrze dzieciak, elo, do góry głowa!"

4,9-4,0-"to nie z mafią układy tylko szołbiznes"

3,9-3,0-to nie jest kawałek żeby się podobać"

2,9-2,0-"Boże, czy jeszcze coś gorszego stać się może?"

1,9-1,0-"ile dałbym by zapomnieć cię..."

0,9-0,0-"pozerskie gówna a prawdziwy rap to dwie odmienne k***a sprawy!"