Blog > Komentarze do wpisu

Mundial 2010, dzień 15 i 16

foto: sport.pl

 

dzis opiszemy wyjatkowo dwa mundialowe dni. co nie oznacza ze notka bedzie jeszcze dluzsza niz zazwyczaj. ot, dwudziestke-szostke w zyciowym totolotku ustrzela sie tylko raz i to wlasnie bardziej absorbowalo ma uwage ostatnio. a mowiac jeszcze konkretniej - wczorajsze mecze olalem totalnie. wiec conajwyzej podywagujemy sobie o nich ogolnikowo, a zajmiemy sie tym co dzialo sie w piatek.

a w piatek mielismy roztrzygniecie tego, kto wyjdzie z grup G i H. choc jesli chodzi o ta pierwsza to juz wszystko sie wyjasnilo w drugiej turze rozgrywek grupowych. stawka meczu Brazylia-Portugalia bylo conajwyzej to, kto wyjdzie z pierwszego miejsca w grupie. WKS mialby szanse na wyjscie z grupy tylko przy przebiciu w meczu z Korea Polnocna plus-siedmiobramkowego bilansu Portugalii (oczywiscie przy zalozeniu, ze ta ostatnia przegralaby z Brazylia). czyli nie ma szans.

dlatego trudno bylo oczekiwac wielkich emocji po starciu obu portugalskojezycznych poteg. ale zeby bylo az tak nudno? myslalem ze chociaz powalcza o te pierwsze miejsce w grupie, zwazywszy na to, ze druzyna wychodzaca z drugiego miejsca w nastepnej rundzie najprawdopodobniej spotkalaby sie z Hiszpania. Hiszpania, ktora pomimo porazki ze Szwajcaria (ktora odebrala im ta pewnosc wyjscia z pierwszego miejsca z grupy) wciaz jest najwiekszym faworytem do odbioru Pucharu Mistrza Swiata. a tu dupa, tudziez - cytujac klasyka Jacka Gmocha - "popoludniowe spotkanie przy rosole". Brazylijczycy nie umieli - choc moze zwyczajnie nie chcieli? - przekuc lekkiej przewagi w korzystniejszy dla nich wynik meczu. a Cristiano Ronaldo wciaz nie zapowiada sie na gwiazde turnieju. i zwazywszy na to, ze to jego druzyna w najblizszym meczu spotka sie z Hiszpania - juz sie na takowa nie zapowie.

a o godzinie 20.00 - ostatnie starcia w fazie grupowej. wprawdzie Hiszpanie niezlym wynikiem uzyskanym z Hondurasem calkiem niezle ustawili sie na ostatnia kolejke, to absolutnej pewnosci co do wyjscia z grupy nie mieli. a tym bardziej do tego, ze wyjda z niej z pierwszego miejsca. sytuacja byla jeszcze bardziej skomplikowana, jako ze grali ten ostatni mecz z Chile - druga zdecydowanie najlepsza druzyna w grupie H. i w sumie sporo osob zalowalo takiego a nie innego przebiegu spraw w tej grupie. tego, ze zwyciestwo Hiszpanii skazywalo Chile na uzaleznienie swej przyszlosci od wyniku meczu Szwajcaria-Honduras. skonczylo sie klasyczna opcja "wilk syty/owca cala". czyli Hiszpania pokonala Chile w pieknym stylu i po pieknej walce z obu stron (pierwsza bramka Villi - masterpiece), a patalachy ze Szwajcarii tylko zremisowaly z Hondurasem i tym samym pozegnaly sie z turniejem. oczywiscie niektorzy wielbiciele chilijskiej reprezentacji mogli byc niezadowoleni - w koncu po degradacji na drugie miejsce w grupie to oni beda musieli sie uporac w najblizszym meczu z Canarinhos. no ale kamon - jak Hiszpania moglaby nie wysjc z grupy, no jak?

i tylko jedna rzecz martwi w tym wszystkim - kiedy wreszcie Torres sie obudzi i zacznie strzelac chocby w swiatlo bramki przeciwnika?

jak wspomnialem - pierwszych meczy fazy pucharowej nie widzialem. pojawiaja sie opinie, ze dosyc "niefortunnie" ulozyla sie ta playoffowa drabinka. z jednej strony graja juz w 1/8 z soba chocby taka Anglia i Niemcy, ktorych spotkanie predzej przewidzianoby na 11 lipca. a np zwyciezca meczu Urugwaj-Korea Pld spotka sie w cwiercfinale ze wygranym spotkania Usa-Ghana. a przeciez malo kto nawet mial pewnosc przed mundialem, ze te druzyny wyjda ze swych grup, nie mowiac juz o dotarciu przez ktorakolwiek z nich az do polfinalu. ale czy to zle? skadze! zwlaszcza ze kazda z nich zapracowala na taki sukces. absolutnie nic nie wiem o przebiegu tych spotkan, niemniej troche zal, ze to Korea Pld polegla juz na poczatku playoffow. reprezentacja Korei AD 2010 wywarla na mnie zdecydowanie lepsze wrazenie niz 8 lat temu i tym razem naprawde zaslugiwalaby na polfinal. czyzby Urugwaj szedl po mistrza po raz pierwszy od, bagatela, 60 lat?

rownie niewiele moge powiedziec o spotkaniu Stanow Zjednoczonych z jedyna reprezentacja Afryki w playoffach. choc przyznam szczerze, ze ten wynik mnie zaskoczyl. bo nawet jesli Ghana pokazala sie ze wszystkich ekip Czarnego Ladu z najlepszej strony, to i tak ich zwyciestwo nad walczakami totalnymi z USA zaskakuje. mam nadzieje ze sedziowie nie wplyneli zanadto na wynik tego spotkania...

a dzis - Anglia:Niemcy i Argentyna:Meksyk. uohoho, bedzie sie dzialo!

niedziela, 27 czerwca 2010, rejczmen

Polecane wpisy

  • Przeprowadzka!

    Bez czerstwych epitafiów, pożegnań, wspominek. Zamiast tego jeden internetowy adres: www.rageman.pl

  • Polska - San Marino 5:0

    foto: AFP Teoretycznie kwestia oceny wyników osiąganych we wszelakich rywalizacjach - także sportowych - jest klarowną sytuacją. Zwycięstwo - dobrze, porażka -

  • Polska - Ukraina 1:3

    Teoretycznie - wciąż istnieją szanse na awans na brazylijski Mundial i to nie tylko matematyczne. Praktycznie jednak rzecz ujmując, w najprostszy sposób - z czy

 Skala

10-"Ideału Potęga"

9,9-9,0-"widzę szczyt, a za szczytem zaszczyt za zaszczytem"

8,9-8,0-"będę brał cię, cię, ehe"

7,9-7,0-"joł joł, joł joł joł joł joł, wielkie joł!"

6,9-6,0-"ch** na to kładę bo i tak damy radę"

5,9-5,0-"będzie dobrze dzieciak, elo, do góry głowa!"

4,9-4,0-"to nie z mafią układy tylko szołbiznes"

3,9-3,0-to nie jest kawałek żeby się podobać"

2,9-2,0-"Boże, czy jeszcze coś gorszego stać się może?"

1,9-1,0-"ile dałbym by zapomnieć cię..."

0,9-0,0-"pozerskie gówna a prawdziwy rap to dwie odmienne k***a sprawy!"